zielony kapelusz terazniejszosci

Czasami mętlik nie daje nam spokoju i zaczynamy szukać. Zaczynamy stawiać pytania, poszukiwać sensu danego wydarzenia, podjętej decyzji. Wierzący pytają Boga, niedowierzający szukają odpowiedzi w kontakcie z naturą lub nałogami. Tak czy inaczej, gdy pytamy o sens zawsze otrzymamy odpowiedz. Druga strona medalu to odwaga do przyjęcia odpowiedzi, do przyjęcia siły, która nie pozwoli uciec od konsekwencji, jakie zawsze ponosimy podejmując decyzje.
Może tak się zdarzyć ze konto mamy puste, ze nie wzięliśmy ze sobą portfela, lub ze karta pozwalająca nam zrobić zakupy straciła ważność. Jej termin się skończył. Zbyt długo czekaliśmy, zbyt długo zwlekaliśmy czarna godzina nie nadeszła. Wręcz przeciwnie, pojawiły się nowe możliwości, nowi ludzie, słońce zaprosiło nas na swe salony.A my trzymając kartę w portfelu czekaliśmy na powódź… PRZECIEŻ I TAK NIC DOBREGO SIĘ NIE WYDARZY, NIE DAM RADY, PO CO MI TO WSZYSTKO, ONI SIĘ ŚMIEJĄ ZE MNIE;;;; Jednocześnie kurczowo z zaciśniętą dłonią trzymaliśmy kartę ,w głębi duszy czekaliśmy na cud zmiany…
I PRZYSZŁA, nieoczekiwanie, z uśmiechem na twarzy w pięknym kapeluszu, Pachniała jaśminem i pomarańcza. Wyszeptała; nie czekaj na jutro, Dziś jest twoje i tego dnia nikt nie może ci odebrać. Jest tyle zgryźliwych ludzi –oni żyją jutrem…popatrz na mnie w zielonym mi do twarzy a wiec go nosze dziś a nie jutro……Bo jutro założę niebieski ……lub inny, o tym zadecyduje jutro…
Dziś chce wypić z Toba kawę i popatrzeć na ciebie, chce abyś czekała na NIEOGARNIONE DOBRO, chce abyś zakochała się bez pamięci w DZIŚ które chce cie przytulic i życzyć sekund złożonych tyko z Teraźniejszości… …PAMIĘTAJ KAŻDA KARTA TRACI WAŻNOŚĆ;;;;

NAWYKI -DROGA KU SMIERCI

„Najpierw kształtujemy swoje nawyki a potem nawyki kształtują nas”, napisał John Dryden -siedemnastowieczny poeta.
„Jestem przekonany ze mam racje…. na pewno tutaj położyłam ;;;;inaczej nie da się tego zrobić;;;;nie potrafię ,”- takie słowa towarzysza nam przez cały dzień. Broniąc swych nawyków budujemy chiński mur ,który zabiera przestrzeń do bycia sobą ,do radości z codzienności. Wiersz Tuwima o Hilarym świetnie pokazuje obraz każdego z nas Szukamy za wszelka cenę podziwu,sławy,zrozumienia i gdy nie znajdujemy obrażamy się na cały świat,nie możemy zrozumieć ,ze w tym momencie mamy wszystko czego nam potrzeba.. Oskarżamy innych o coś, czego nie zrobili, panikujemy z powodu własnego roztargnienia, ilości obowiązków. Brak świadomości za swoje zachowanie rani innych, być może, dlatego jest tyle ludzi nie potrafiących zaufać. W pracy często słyszę; a tak nie wiedziałam… mam za dużo pracy i dlatego tego nie zrobiłam))) ciągle tłumaczenie do szalu mnie doprowadza..Podniesienie papierka sprawia trudności. Nawyki zwyciężają. Stworzenie ekipy w pracy wymaga przejścia przez bagno głupoty i zafałszowanej nieświadomości.
Nawyki zniekształcają rzeczywistość, zamykają drzwi do odkrycia swojej drogi, do popełniania błędów, które staja się możliwością do nowych zachowań, do zastanowienia się co takiego się wydarzyło? By moc w przyszłości popełniać inne,a nie wciąż potykać się o te same
Ile to razy wpakowałam się w kłopoty myśląc ze mam racje? Ileż to razy zapominając o zdrowym rozsądku pozwoliłam siebie oszukać? Trudno pozbyć się negatywnych uczuć i myśli na temat drugiego bardzo trudno zapomnieć. Nie da się wymazać tego, co zrobiliśmy, co powiedzieliśmy, tego, co mogliśmy zrobić w danej sytuacji,a jednak wybraliśmy obronę naszego Ego… To najbardziej boli, takie momenty wracają jak bumerang,najczęściej gdy jesteśmy sami, ponieważ nie przebaczyliśmy samym sobie i drugiemu, który nas skrzywdził,lub którego skrzywdziliśmy.
Lubimy zbierac nawyki,lubimy rutynę,nawet mówiąc ,ze nam przeszkadza.Gdy pojawia się możliwość zmiany,zwlekamy z decyzja,
boimy się nowych rzeczy,nowych ludzi,i w taki sposób nawyki zaczynają nas kształtować…..
Czasami warto,wyjść bez portfela,bez zegarka,czasami warto pogadać z nieznajomym,uśmiechnąć się do bezdomnego,zatrzymać się i spojrzeć w niebo by usłyszeć ;ziemia jest twoja człowieku.