pocztowki z AMSTERDAMU

Kilka dni wolnego. Dyrekcja-Amsterdam.. Do końca nie wiedziałam,dlaczego to miejsce.Byłam z koleżanką francuzką,z którą pracuję.Różnimy się w spędzaniu wolnego czasu,aczkolwiek nie przeszkadzało to nam w dogadaniu się  .Nietypowy był mój pobyt w Amsterdamie, tak jakbym zegnała stare rany, leczyła je,czułam obecność mamy.  Na dworcu od obcej pani dostałam różę,zatkała mi buzię .Tym sposobem zapoczątkowała ciszę kanałów,zimnego powietrza, i nawet papugi  w parku…. nieźle się komponowały w drzewa,cale zielone . Taki prezent od życia.Harmonia w mieście  tolerancji i kultu ciała…. Są  miejsca pełne Ciszy i spokoju, i pan w kawiarni, który pomaga ściągnąć płaszcz, bo pani nie może… i chłopak w kościele który naprawdę wzywa Boga i obrazy holenderskich impresjonistów i bar w którym dwóch samotnych mlodych ludzi paliło marihuane, bo inaczej nie potrafią żyć…i dziewczyny z Red Light  i chłopak który przyniósł swojej mamie sok w hotelu na śniadaniu i dźwięk dzwonów i fenomenalny spokój… De Mello mi się przypomniał ;Rzuć się w wir bitwy, ale serce twe niech trwa wśród kwiecia lotosu, u stóp Pana….kontemplacja piękna i potężnej siły natury, łączy się z kultem ciała i przyjemności.

I msza święta w polskiej parafii.  Ilość osób zaskoczyła mnie,tylko  .bardzo mało ludzi śpiewało.Siedział obok mnie chłopak,który mnie zawstydził. Emanowała z niego żywa wiara,prawdziwe uczestnictwo w spotkaniu ze Stwórcą.Żałuję ze mu nie podziękowałam.Tacy ludzie ,mają w sobie kruszyny świętości.Ziemskie Anioły.Pomagają aby nie zwątpić,aby wciąż szukać Żywego Boga ,a nie tylko pocieszenia w religii-tak pisał Thomas Merton.I perełka Radek,który na dziękczynienie zagrał pieśń wdzięczności,poczułam się na właściwym miejscu.Pomógł mi  nawiązać kontakt z Bogiem.Był równie niespodziewany dla mnie jak Stwórca,który przychodzi ,wtedy gdy tracimy siły,gdy wydaje nam się ze .nas nie słucha..a jednak przychodzi na samym końcu i przytula……I ksiądz pełen ciepła ,który próbuje wskrzesić Żywą wiarę.. „obyś był zimny albo gorący.”.(choć takie słowa nie padły ,Bóg przypomniał mi °.  Z lekkim sercem wyszłam z kościoła;,

, Rower -królem, cudne widoki, rowerowe parkingi, można odpocząć od cywilizacji. Sklepy z serami królują,oryginalne wystawy i wystrój butików zaskakuje. Wieczorem oświetlone mosty dodają uroku, można odpłynąć w spokój wody, bez palenia marihuany. Najbardziej polubiłam dzielnicę muzeów. Zachwyciło mnie muzeum sztuki współczesnej , piękne fotografie i  Kościół Oude Kerk sprawił że zamilkłam w Obecności Stwórcy.Kaplica Begijnhof zanurzyła w prostocie wiary, Żywy Bóg przychodzi i uśmiecha się. Nie sposób Mu nie odpowiedzieć. I  dom Anne Frank i jej historia krótkiego Życia, któremu nie pozwolono dorosnąć…I muzeum figur woskowych madame Toussaud’s . Shrek ,Fiona na topie…

Uchwycić chwilę, zachłysnąć się nią, zabrać ze sobą i wyruszyć w poszukiwaniu pięknych miejsc,nie tyle robiąc zdjęcia, co stając w permanentnym zdumieniu: ta ziemia należy do mnie. Czytać książki to jedno a dotknąć, poczuć, doświadczyć danego miejsca to drugie. Zdecydowanie bogatsze jest to drugie.

Jeden dzień w Rotterdamie,tam wiatr z zimnym powietrzem tańczyły. Miasto betonowe,masa sklepów i port ze swymi maszynami konkuruje ze sklepami. Erasmusburg -most wiszący,robi wrażenie ,wieczorem pięknie widać oświetlone wieżowce;

Na końcu zanuciłam Ode do radości….tez się zaskoczyłam

Bez tytułu

Legendy, baśnie są wciąż na topie. Dzieci mają w  nich swój udział .Rodzice powinni zapisywać mądrości dzieci,dla dalszych pokoleń,powinni czytać baśnie dzieciom… Amelia ma miesiąc, uśmiecha się gdy zasypia. Ciekawe co sprawia że wchodząc w krainę snu uśmiech gości na jej twarzy. Może dlatego, że jej starszy brat nazywa ją księżniczką ,a siebie księciem.Wie co mówi. I bardzo dobrze mu w tej roli .Jest także jej rycerzem, wiernym opiekunem.W dorosłym życiu baśnie zastępujemy plotkowaniem, serialami. Na sny nie mamy czasu, ciągle nas gonią terminy,często słyszę od spotykanych ludzi: spieszę się… Tylko do czego?co może być ważniejsze od chwili uwagi, chwili w której niczego nie muszę udawać, niczego nie muszę…. Ostatnio po raz kolejny w gazecie czepiają się Diany, hm jej już nie ma na tej ziemi i dalej tak zwani dziennikarze (dla mnie plotkarze )wyciągają brudy rodzinne, tak jakby nie było ciekawszych tematów. Tak jakby wszechświat ograniczał się do mówienia i to w negatywach o innych.Bycie księciem nie jest takie proste, intrygi od wieków są znane. Tam gdzie władza tam i większe ilości toksycznych aspiracji. Czasami zabiją drugiego człowieka. Prawo nagminnie łamane przez samych twórców,prawo tworzone przez ignorantów,którzy nigdy go w praktyce nie zastosują a każą innym. W baśniach zwykle Dobro walczy ze Złem, tam wszystko jest jasne. W życiu brat zabija brata, brat okrada brata, kto lepszy, które dziecko mądrzejsze, które lepsze. A dzieci nie rozumiejąc dorosłych (czasami lepiej dla nich )walczą mieczem, stając w obronie słabszych, o kłótni szybko zapominają,porażka w ich świecie nie istnieje, ilekroć upadną tylekroć wstają, do skutku walczą, aż dostaną czego chcą. Tutaj trzeba dużo cierpliwości, aby im odmówić, trzeba dużo stanowczości (a nam dorosłym jej brakuje )
Jestem księciem, księżniczką -zwykle dorośli patrzą na mnie z przymrużeniem oka. Tak, jesteś księciem!!,czteroletni brat Amelki wie o tym, i jej to mówi.może warto zajrzeć do baśni Andersena i przypomnieć sobie kim jest książę, księżniczka… Może warto obudzić wyobraźnię oczyścić myśli z toksycznego „ja ” które wciąż chce mieć rację..Może to właśnie Nicolas, brat Amelki ma rację: skoro jesteś księciem to i masz swe księstwo, za które jesteś odpowiedzialny którego jesteś twórcą, które wymaga od Ciebie, ale też jest pełne kolorów i zapachów,chwil pełnych słońca i kropli deszczu.. Teraz słucham Dawida Garretta, za oknem deszczowe klimaty a Dawid wprowadza mnie do komnat gdzie Beethoven, Chopin i Bach ale także i współczesne interpretacje Celtic rondo, czy też we will rock you... Jego ręka prowadzi smyczek wydając rozbijające się o ziemie dźwieki, niczym atomy we wszechświecie tańczą, dając Radość i to za darmo.
Nie zapominaj, jesteś Księciem, księżniczką, dbaj o swój status…najlepiej jak potrafisz….jeżeli nie wiesz jak poobserwuj małe dzieci ….One uśmiechają się zasypiając ……