Tak niewiele potrzebne jest by się uśmiechnąć

tmp_16126-_20170517_1059511943030097Niebieskie niebo, wraz z podmuchami uśmiechniętego wiatru, zachęcało do wyjścia…. A więc po porannej kawie, wyruszyłam do księstwa Monaco. I w takich momentach uświadamiam sobie gdzie mieszkam….
Pociąg kosztuje 4 euro, 15 min i książę Albert wita (no dobra z ukrycia)… Albo wcale…. Autobus jedzie dłużej, za to tylko 1.50.
Lubię Monaco, z jego bogactwem i turystami, z porządkiem, z dbaniem o naturę. Być może nie dbają tak o człowieka, tego nie wiem…. Nie mieszkam.

Jak wszędzie młodzi się spieszą, starsi mają czas, delektują się słońcem i dniem dzisiejszym. Nie jest łatwo, gdy kredyty gonią, źle podjęte decyzje wciąż się ciągną, gdy samotność, lub jej brak dokucza. Gdy tak wiele nam się wydaje…. Gdy omijamy prawdę i plujemy na bogaczy. Nie jest łatwo, gdy ze złości się czerwienimy, a nie ze wstydu, gdy’’ Ja’’ jest wielkoludem, a inni są karłami…..Nie jest łatwo… Tylko, kto się nad tym zastanawia?? … Przecież to wina szefa, polityka, rodziny, a nawet nieznajomych ludzi….. Dlaczego mam ciągle pod górkę? Dlaczego inni mają, a ja nie mam? Koleżanka z pracy często powtarza, że jest’’ ukarana’’, a tylko, dlatego że ma do zrobienia, to, czego nie lubi, lub jej się nie chce, lub to jest kilka minut przed skończeniem pracy…. Czy wywiązywanie się z obowiązków jest formą ukarania? Nie lubi siebie, ani swojego życia…. Smutne….

W Monaco też są smutni ludzie, mający klapki na oczach…. Czasami, sami sobie zakładamy, czasami zakładamy innym, mówiąc im: to dla twojego dobra….Najgorsze jest to, że nie zawsze żyjemy, zgodnie z tym, co doradzamy. Jesteśmy mili, aż do przesady, przemysł handlowy, w tym jest dobry…
Byłam w Décathlon, o dziwo, było bardzo dużo sprzedawców i nikt nie wkurzał mnie, pytając się co chwilę,: w czym pani pomóc…. Tak można robić zakupy, sprzedawca na wyciągnięcie ręki, bez jakichkolwiek nachalnych gestów i słów. Spędziłam trochę czasu i kupiłam, to, co chciałam…Bez usilnego namawiania…

I gdy spacerowałam, trafiłam na cudny różany ogród księżnej Grace….. Oczarowały mnie róże, chociaż wolę jaśmin i kaczeńce… Jednak swoją tajemniczością, uśmiechały się i pozwalały na sesje zdjęciowe

La Roseraie Princesse Grace -ponad 8000 róż,. Cieszą oczy, że, aż w duszy muzykę słychać. Fontanna, drewniany most i mały staw, w którym mieszkają kaczki…. I to chyba Dior ich ubiera… Piękne kolory ich piór, powodują zatrzymanie się…. Spokój tego miejsca mnie zafascynował. Wokół samochody, a będąc w środku parku, ich nie słychać…. Fontanna wraz z różami zagłuszyła ryk samochodów. Spędziłam trochę czasu, od piękna kręciło mi się w głowie. Wystarczyło wyjść z domu…. By spotkać się z pięknem wszechświata i z harmonią, tworzoną przez kreatywność i pasję człowieka.

Miałam starcie z kaczorem…. Mała kaczka, odważnie do mnie podeszła, i chyba szukała jedzenia, przyglądała mi się uważnie…. I nagle do akcji wkroczył ojciec, bo myślał, że małej chcę krzywdę zrobić…. Zdecydowanie, stanął w obronie swojego  dziecka…. Ojcowski instynkt… No i zeszłam mu z drogi….. A mała, nic sobie z tego nie robiła, dalej z odwagą szła… Odwaga kaczora mnie zawstydziła…. Jak często staje w obronie słabszych, bezbronnych?

Natura jest dobrym psychologiem….. I nie chce ani grosza za swoje terapeutyczne usługi…. Nie musi wynajmować lokalu, nie ma konkurencji, chociaż człowiek robi wszystko abyśmy zapomnieli o niej. Wszelkie atrakcje wewnątrz, hotele z pełnym wyposażeniem, nie trzeba wychodzić….. Wszystko, oprócz przestrzeni, wszystko oprócz wolności….. Nie da się skopiować przestrzeni, w której pustynia i miasto żyją w zgodzie…….. Róże niczym damy, w pięknych sukniach, pachniały , pozwalały na chwileczkę zapomnienia….. Słońce delikatnie muskało policzki, wiatr wachlował, a strażnik w białej koszuli, pilnował, aby nikt jego damom, nie zakłócał balu, na który każdy jest zaproszony…. I nie musi być ani bogaty, ani inteligentny….
Nie miałam ochoty wracać…. Atmosfera ogrodu, spokój jego mieszkańców i błękit nieba, sprawiły, że ciężko mi było, opuścić to miejsce…. Podarunek od życia, kolejny, nieoczekiwany….. I upragniony….Uczę się przyjmować, takie chwile, uczą szacunku, uczą równowagi w trudach życia codziennego…. Niektóre problemy sami sobie tworzymy…. I gdy ciągle sobie wmawiamy, że to jest kara, to zapominamy, że życie nie karze, ono uczy…..
Co jest, takiego specjalnego w róży, jest kwiatem, jedynym z wielu. Być może, jest w niej ukryta tajemnica, która przetrwała wieki, być może, jest to radość, która nieustannie prosi o zatrzymanie się….. Szepnęła Księżna Grace….
Te chwile spędzone, w towarzystwie róż (przypomniał mi się Mały Książę, chociaż na horyzoncie, byli przystojni ogrodnicy)

Szepnął…. Jeżeli kochasz… Sercem patrz…..
W nim jest całe twoje życie…To serce jest twoim najlepszym przyjacielem, bynajmniej chce nim zostać….. Jeżeli kochasz….. To nie możesz przechodzić obojętnie wobec piękna natury, kreatywności, samotności, nie możesz ciągle czuć się karany,….. Serce bije dla ciebie… Gdy nie dbasz o nie, nie jesteś w stanie dbać o najbliższych…..

A serce na to; Nie próbuj mnie oddzielać, od logicznego myślenia….. Nie próbuj mnie ciągle atakować… Nie próbuj kontrolować wszystkiego…. W taki sposób mnie zabijasz….. Jestem twoim przyjacielem… A nie wrogiem, a tak często mnie traktujesz….. Przecież jestem z tobą, 24/24, beze mnie, nie istniejesz…. Nie szukaj winnego we mnie, gdy ukochana osoba cię opuszcza, tylko zastanów się gdzie tkwi problem….Nie oszukujmy się, twój czas jest ograniczony.
Nie można mnie kupić, nie można skopiować, żaden  książę, miliarder tego świata, nie ma tylu pieniędzy.
Tak, jestem szlachetnie urodzony, skoro ja to i ty, człowieku!!!

Moją  lekturą była książka „Lot nad kukułczym gniazdem”, która mało miała wspólnego, z tym, czego doświadczyłam…. A jednak, lektura i rzeczywiste piękno, którym zachwycałam się, wraz z innymi ludźmi, połączyły się….. Kesey miał rację, jeżeli człowiek przestaje się śmiać, przestaje widzieć piękno, którym jesteśmy otoczeni, które jest w nas. Rezygnacja pożera Odwagę.  Jesteśmy zdani na psychotropy i szpital psychiatryczny, a tam czasami testowanie leków, jest ważniejsze, podobno dla dobra człowieka….. Tragizm miesza się z sarkazmem…. I pojawia się pytanie… Czy i ja nie zabraniam innym się śmiać, bo sama już dawno przestałam?
Kaczor w ogrodzie róż, pokazał mi swoją postawą: Bądź odważna, bądź stanowcza, nie bój się konfrontacji, spojrzenia w oczy problemowi…. Czasami, okaże się, że to tylko złudzenie….

A piękno różanego ogrodu postawiło mnie przed faktem

Człowiek jest kreatywny …..

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>