Nie zapominaj być szczęśliwym człowiekiem

Bez tytułuBez tytułu

DSC_0382
Niedawno dostałam smsa: „Takie hasło mi ostatnio świeci; Pijany ze szczęścia”
Poetycko można powiedzieć: upić się szczęściem. W języku potocznym raczej króluje: jestem szczęśliwy(a).
Już Księga Przysłów stwierdza: „Radość serca wychodzi na zdrowie, duch przygnębiony wysusza kości”. Szczęście jest pozytywnie skorelowane z dobrymi wskaźnikami zdrowia psychicznego i fizycznego -tak mówi między innymi Wikipedia.
Mój ulubiony psychiatra Christophe  André, póki, co dla mnie autorytet w dostrzeganiu szczęścia wśród psychiatrów. Mam większość jego książek, w języku francuskim. I  są czytelne. Nawet dla takiego laika, jak ja.
Wciąż odkrywam Słowo-Szczęście.
Christophe mówi tak: „Należy pamiętać, że 50 procent pozytywnych odczuć zależy od nas i że właściwa proporcja to trzy czwarte myśli pozytywnych i jedna czwarta negatywnych. Ta logika jest szczególnie skuteczna przy leczeniu depresji i problemów psychologicznych.”
Coś w tym jest.
Dodaje – Czy należy natychmiast szukać znaczenia, pozytywnego lub negatywnego, czy należy szukać spójności we wszystkim, co się nam przydarza? Czy raczej lepiej to zaakceptować z umysłem otwartym na tajemnicę?.
Tylko, że człowiek lubi oskarżać, aby poczuć się lepiej. Dziwna cecha naszego rozumowania. Wszystko musi być wytłumaczone, szczerość jest intruzem. Ostatnio usłyszałam od 17-letniego młodego człowieka są tacy, co szczerość uważają za pyskowanie.
A potem dorośli się dziwią, że dzieci wciąż ich okłamują..
Szczęście-szlachetne uczucie, połączone z radością i wdzięcznością rodzi dobre owoce. Christophe André w swoim blogu, wywiadach, często dziękuję Życiu. Rzadkość wśród specjalistów od uczuć.
Są ludzie uzdolnieni w pozytywne emocje, oddychają wdzięcznością, widzą wszędzie piękno. I z takimi ludźmi można zajść daleko. Łączą inteligencję i piękno. Widzą rzeczywistość Niedawno pszczoła szukała na mnie jedzenia. Miałam pomarańczowa bluzkę, może, dlatego się skusiła. Nie odganiałam jej, pozwoliłam usiąść na ręce. I wtedy zrozumiałam siłę spokoju. Moja postawa, sprawiła, że i pszczoła była spokojna, (była tylko jedna) inny obraz, kulawy pies, który boi się człowieka, prawdopodobnie był bity, przez długą chwilę go wołałam, w końcu dał mi się pogłaskać. Cierpliwość, a nie agresywne podejście. Spokój i cierpliwość idą w parze i składają się na szczęście. Kiedy ostatni raz doświadczyłam stanu szczęścia?
Lac Trecoplas, trud maszerowania połączony z darem oddychania czystym powietrzem na 2170m.n.p.m…I tak blisko Nice..
Wiatr rozsiewał wdzięczność. Rozum upił się radością. W jeziorze odbijało się piękno. Rzeczywistość pokazała swe wdzięki. Wspólnie spędzony czas z moimi przyjaciółmi z Paris był dodatkowym bonusem.. Niemożliwe jest pozostanie obojętnym. Szczęście kipiało, było w każdej komórce mojego ciała, w każdej kropli krwi. I gdy myślę o tej chwili, to uśmiech pojawia się i przytula mnie, gdy jest mi smutno.
Terapia dla umęczonego głupotą rozumu.
Płacimy dużą cenę za brak dialogu. Kolejny składnik szczęścia.
Ilekroć udaje mi się wejść z dialog, pojawia się wdzięczność. Za osobę, za wydarzenie, za właśnie tę chwilę… Bo ona ma sens, chociaż czasami sensu nie widzę.
W pracy dostało się za coś, co nie należy do moich obowiązków. Po raz pierwszy, odkąd tu pracuję, kolega na mnie wypluł swój jad.  Zaskoczył mnie, że nie wiedziałam, co mam mu odpowiedzieć. I to tylko, dlatego że skończył się papier toaletowy. Był agresywny w słowach. Było mi przykro . Na drugi dzień mnie przeprosił za swoje zachowanie. Jak bardzo żyjemy negatywnymi emocjami……
I gdy zadzwoniłam do kuzynki (długo nie słyszałyśmy się) usłyszałam: gratulacje, zaskoczona nie za bardzo wiedziałam, czego mi gratuluje…. A więc  zapytałam…. Jasne sprawiło mi to ogromną radość.
Dwa różne sposoby bycia. I tak każdy dzień ma agresję i radość. Co zachowam, a co zapomnę, zależy ode mnie.
Naukowcy już dawno stwierdzili, że uśmiech ma wielką moc w wychodzeniu  ze smutku, który potrafi narobić bałaganu. Nie tylko w naszym życiu, ale także w relacji z innymi. Bo kto chce przebywać ciągle w towarzystwie smutnych ludzi?
Upić się szczęściem i podać dalej. Nawet jak inni uznają, że nie ma się z czego cieszyć.
A właśnie ze jest: dziś rano słońce nie za bardzo miało ochotę pracować, dosyć późno wstało… Dopiero około południa zaczęło świecić. Dzień wolny, to wzięłam ze słońca przykład.  I też wstałam późno.  I jestem wdzięczna Stwórcy, za ten leniwy dzień, za zaufanie i wejście w dialog w rozmowie SMS.
Upić się szczęściem w szarej codzienności jest możliwe. Każdego dnia słyszymy pretensje, obrażamy się, mówimy komplementy, których nie myślimy. Każdego dnia Życie daje nam lekcje. Wciąż wracam do mojego lekarza, który Pięknym Milczeniem wniósł wdzięczność w moje życie. Chroniczna patologia płuc dała mi mistrza wdzięczności, która składa się na moje szczęście.
I przyjazd przyjaciółki na jeden dzień z Paris, w momencie postawienia diagnozy, która później została obalona…. I odkrywanie Drogi św Jakuba i hiszpańskich klimatów…
I każdy trudny człowiek, którego kiedyś uważałam za wroga, staje się nauczycielem. Jeden będzie się pluł, bo brakuje papieru toaletowego, drugi będzie gratulował, trzeci obrazi się za szczerość, a czwarty będzie przytakiwał. I ja tak się zachowuję. A więc skąd tyle pretensji do innych??
W momencie, gdy emocje biorą górę, nigdy nie jesteśmy prawdziwi. Dlatego ważne decyzje warto podejmować w ciszy i spokoju. Są sytuacje, które wymagają natychmiastowej reakcji, które mogą uratować życie swoje czy też drugiego człowieka. Wtedy potrafimy zachować zimną krew, jesteśmy silni, I wiemy, co robić. I to jest piękne.
A może warto podlewać taką moc, aby wyrosło drzewo zwane: Szczęście, pod którym znajdzie się miejsce dla każdego spotkanego człowieka. Nie oceniając, nie krytykując, nie wciskając mu swoich poglądów i słów (słuchaj mnie, ja mam rację….)
Niestety wśród ludzi, znajdą się tacy, którzy będą próbowali podpalić nasze drzewo Szczęścia. Tacy ludzie są nieszczęśliwi, z nieznanych nam powodów wyrośli na (cierniste krzewy) opierając się o nich, można się pokaleczyć. Nie wiedzą lub nie chcą wiedzieć, że szczęście jest ich obowiązkiem – twierdzi Christophe André. Wie, co mówi, w  końcu jest psychiatrą, a więc stan uczuć i emocji nie jest mu obcy.
„…. Jeżeli cenisz wszystkich ludzi, nikogo nie przeceniając, ·Jeżeli potrafisz spożytkować każdą minutę nadając wartość każdej przemijającej chwili..”..Ziemia jest twoja I wszystko, co na niej, I.. Co ważniejsze – mój synu – Będziesz człowiekiem – Rudyard Kipling

Przytul szczęście, zrób mu przytulne mieszkanko w sercu, a zobaczysz ile chwil radości ignorujesz !!!!!!! …Nie zapominaj być szczęśliwy, zamiast szampanem upij się szczęściem!!!!!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>