Nie ma większego skarbu nad wartość dnia

Bez tytułuBez tytułu

DSC_0025Nie ma większego skarbu nad wartość dnia” – Goethe
La Tête de Chien jest wapiennym cyplem, który dominuje w Księstwie Monako i Cap d’Ail, na wysokości 550 metrów.
Odgrywał strategiczną rolę militarną w XVIII wieku.
Na szczycie, Fort Massena został zbudowany w latach 1879. Jedynie wyobraźnia może pomóc, aby dostrzec(Głowę Psa) Taki francuski homonim…
Kolejny piękny dzień, na odkrywanie regionu.
Poranki ostatnio mam ciężkie do wstawania, aczkolwiek otwierając jedno oko, gdy budzik śpiewa hymn poranka, motywuję sama siebie: będziesz żałowała, że spędziłaś wolny dzień nic nie robiąc….
Zwłaszcza, że zbliżają się ponure dni, wtedy można z książką pod ciepłym kocykiem i gorącą czekoladą lub herbatą jaśminową, odpoczywać.
Póki, co słońce uśmiecha się i nie pozwala siedzieć w domu. Mocna kawa i na dworzec, dyrekcja – Cap d Ail.
Niedawno oczarowała mnie ścieżka nadmorska, teraz pora na wdrapanie się na 550 m. na Głowę Psa, na którą można wejść z kilku stron, obejść dokoła, zachwycić się harmonią kolorów i bliskością dialogu, jaki odwieczne prowadzi Niebo i Ziemia.
Czas kapał.
Słoneczne promyki tańczyły i odbijały się w obiektywie aparatu. Nawet kamienie piszczały z radości.
Region Lazurowego Wybrzeża, zmusza do powiedzenia Łaaaał).
Widoki są dla mnie!!!
Za darmo!!
Pociąg opóźniony, aby tradycji stało się zadość, wstąpiłam do kiosku, kupić książkę… Nie bardzo wiedząc, czego szukam trafiłam na…..”Ta deuxième vie commence quand tu comprends que tu n’en as qu’une ”
I to był strzał w dziesiątkę!!!!
Hymn do Życia…… bynajmniej dobrze się zaczyna …
Słońce zaprosiło do tanga, a każdy krok był zachwycającym momentem tej drogi. Kilka razy byłam tam, samochodem, jednak panorama  jaka widziałam była  tylko jednym aspektem zachwytu, tego, co daje nam w prezencie  Natura.
Tak jest w życiu, czepiamy się kurczowo jednej metody, osądu, ścieżki i dopiero, gdy wyruszymy w drogę, widzimy jak bardzo głupie było nasze zachowanie, jak mało widzieliśmy. Droga zmienia się pod wpływem kroków idącego, to my nadajemy kierunek.
Co chwilę się zatrzymywałam, aby złapać oddech, a nade wszystko, aby zapisać wszechobecne piękno w każdej komórce krwi, w każdej kości, w każdym oddechu.
Łapałam szczęście. Podobno jest nieuchwytne, a jednak udało mi się  zapisać je w sercu.
Niespodzianka dnia.
Ostatnio widoczność jest kiepska, krople mgły w powietrzu zagradzają się, niczym człowiek swoje posiadłości. I tak warto było się wdrapać, by zjeść obiad w towarzystwie potężnej góry, która dodaje odwagi, uczy uważności, zachwytu, pielęgnowania radości, dbania o kondycję. Koncert ptaków umiał mi czas, słońce kąpało się w morzu, zabawy ich nie miały końca, rozpryskiwane promienie tworzyły kolory łagodności.
Obiad zjadłam podziwiając skałę, majestat natury. W pewnym momencie weszłam na szlak oznaczony na niebiesko. Ciekawa, wdrapałam się po schodach, świetny odcinek, z jednej strony oparcie w skale, a z drugiej przestrzeń. Jeden nieuważny krok i…..
Wielkie kamienie amortyzowały drogę. Fascynująca dróżka.
Czasami  w życiu tak bywa, zbyt mało uwagi poświęcamy na bycie uważnym. Widzimy tylko swój czubek nosa.
Spodnie dwa rozmiary większe nie wyglądają dobrze, dwa rozmiary mniejsze jeszcze gorzej się prezentują…
Księstwo Monaco z góry wygląda takie malutkie, nie widać bogactwa, tylko piękno miejsca. Zamek i Stare miasto, jakby wrośnięte w morze….
Przy dobrej widoczności widać Saint Tropez, jednak nie tym razem. Kolejne miejsce, do którego mogę wrócić. Tak blisko Nice, aż sobie niedowierzam, że mogę odpoczywać w tak szlachetnym towarzystwie.
Ciepły wiatr rozsiewał Radość Chwili.
Chwilo trwaj!!!
Jedynym minusem, to, że słychać było ryk samochodów, zbyt nisko na Ciszę. Były chwile, gdy Cisza królowała, jednak przewaga huku cywilizacji była bliżej. Szarpała się z wszechobecną Ciszą.
Podobnie serce szarpie się z rozumem. Dialog z umiejętnością słuchania. Troska z egocentryzmem. Radość z samotnością.
Kto ma rację?
A może warto by było zaprosić siebie do dialogu…. Najpierw z samym sobą, później z drugim człowiekiem, aby oddać wszystko Stwórcy, jakikolwiek go pojmujemy, Życiu, na jakimkolwiek etapie jesteśmy…
Od stron Monaco, niekończące się remonty, a więc młoty, koparki, intensywne zakłócały przepływ informacji od Natury. Pomyślałam sobie ze warto mieć ze sobą słuchawki. Muzyka klasyczna idealnie pasowałby do tętniących życiem widoków.
Chwila pisała Odę do Wdzięczności.
Nawet eozynofile się uspokoiły, z lekkim oddechem wchodziłam na górę.
Trening czyni mistrza.
Wiem, że mój oddech wymaga ćwiczeń, zwłaszcza w górach. W towarzystwie tak wybitnym,  wykonuję ćwiczenia bez żadnego problemu.( A nie cierpię ćwiczeń).
Jest mało ludzi umiejących motywować, bez słów. Patrząc na głupoty w książkach a-propos motywacji, tak zwanego coachingu, to aż dziw bierze, że człowiek jest tak durny, a uważa się za pana tego  świata. Słusznie ktoś zauważył: coraz więcej ludzi wykształconych, coraz mniej mądrych.
Dzień pełen szlachetnych chwil, pełen dobroczynnego wpływu. Wydałam tylko 5 euro na bilety, no i książka….
Żyjemy na kredyt.
Życie udziela nam go bez problemu.
Bankiem jest Natura, główny bohater Ziemi.
Bez owoców, warzyw, ziół, naturalnych składników odżywczych, pozostaje jedynie chemia i łykanie tak zwanych witamin. I tak biznes farmaceutyczny rośnie w siłę, coraz więcej witamin – cud, bez recepty….
A organizm wie swoje, często nie wiedząc, dlaczego mamy ochotę na pomidory, paprykę, owoce kaki…. I okazuje się, że nieświadomie jemy witaminy, których organizm, w danym momencie potrzebuje. Sam się dopomina.
Natura leczy także zmęczonego ducha, pokazuje rzeczy ważne, wyciąga na wierzch brudy, które człowiek kłótniami, lub złowrogim milczeniem próbuje rozwiązać.
Te moje jednodniowe wycieczki są jak czyszczenie dywanu (mama często wynosiła dywan na dwór, i szczotka szła w ruch, woda była brudna) tak też panorama regionu Côte d’Azur, wypełnia takie zadanie. Gdy wracam wieczorem, zwykle nie mam siły na nic, zamykam oczy i uśmiecham się do piękna, które przez cały dzień pokazywało mi swoje wdzięki.
Zmęczone nogi, to troski, które zrzuciłam z góry.
Czuję się odrobinę lżejsza, bardziej odważna….
” Im bliżej jesteśmy natury, tym więcej czujemy w sobie Boga” napisał Goethe….
Sushi ukoronowało dzień na Tête de Chien………
Do następnego…DSC_0935

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>