Victor-nowe zycie na naszej pieknej planecie

Victor-nowe życie w naszej rodzinie.
I jesteś w naszym pięknym świecie.
Babcia zakończyła na ziemi pobyt, a Ty rozpoczynasz odkrywanie…
Witaj!!
Wierzę, że będziesz dużo podróżował( jakby nie było byłeś w Nice, gdy rozwijałeś się ,rozpychając się w brzuchu mamy)
Wierzę, że pokochasz nasz świat.
Wierzę, że nigdy nie zwątpisz w swoje możliwości.
Wierze, że uśmiechem będziesz otwierał ludzkie serca.
Wierzę, że mądrość uczynisz celem twojego życia.
Wierzę, że będziesz niósł Nadzieję i Światło.
Wierzę, że będziesz zarabiał uczciwością, szczerość będzie twoim atutem, a ludzie będą cię cenić za hojność.
Takich ludzi potrzebuje świat!!!
Takim cię widzę!!
Twoja obecność na Ziemi jest bezcenna – nigdy o tym nie zapominaj!!
Jako dziecko potrzebujesz bardzo mało, i to, co najważniejsze, miłość, sucha pielucha i jedzenie.
Z biegiem lat twoja percepcja się wyostrzy, zaczniesz mieć swojego zdanie, wyjdą na wierzch twoje talenty, będziesz chciał sam wszystko robić.
Wszystko będzie ciekawe i nowe dla Ciebie. Mam nadzieję, że zachowasz te cechy na twoją wędrówkę, twoje odkrywanie piękna naszej Ziemi.
Będziesz  żył odważnie patrząc w przyszłość.
Takie cechy ma każdy młody człowiek.
Jeżeli będziesz otwarty i ciekawy spotkasz na swojej  drodze mądrych ludzi, którzy pomogą ci w twoich małych i dużych sukcesach.
Rodzice są twoim bezpieczeństwem, nigdy o nich nie zapominaj. Nawet, gdy będziesz uważał, że nie mają racji. Oni kochają cię.
Nie zawsze będziesz rozumiał ich decyzje, aczkolwiek nikt nie jest idealny…
Póki, co mówisz innym językiem, i przy Tobie trzeba być bardzo uważnym…
Wkrótce nauczysz się mówić…
Póki, co to Ty nas uczysz, jak być wrażliwym, jak ważne jest przytulanie, słowa czułości, które chłoniesz jak gąbka…
Póki, co, to ty jesteś naszym profesorem, uczysz nas miłości za darmo, miłości, która nie ma nic w zamian.. Nic, co byłoby wartościowe dla ekonomii…
Taka miłość jest najważniejsza, najbardziej wartościowa. Ma sens!
Jest wieczna!
Taką miłością jesteś!

Bez tytułu

DSC_0137

Życie daje nam lekcje każdego dnia, zwłaszcza dzieci….
Szymon sprząta butelki, którymi się bawi i mówi:: widzisz mamo jestem dobry mądry i dobrze gram piłkę i pomagam innym. I nawet sprzątam po sobie.
Gdy mama zaangażowała go w sprzątanie kościoła, i na dworze zbierał patyki, układał na kupkę i mówił:Pan Bóg jest ze mnie zadowolony! Ma 5 lat
To nie było pytanie, to była pewność.
À co robi dorosły?
W swej fałszywej pobożności, nie lubi samego siebie, łzy wzruszenia w kościele są rzadkością, Bóg w mniemaniu dorosłego jest rzadko zadowolony z niego….
Młody, nikogo nie udaje, nie rozumiejąc słów, które wypowiada,traktuje siebie samego z życzliwością.
I jest przekonany o słuszności swoich słów.
Tak oznacza Tak, Nie oznacza Nie.
Skoro mówisz mu, że cudownie narysował obrazek, a za kilka minut mówisz, że ładnie,to oczywistą refleksją jest: a przecież mówiłaś, że cudownie.. Przekaz jest klarowny, jasny, czysty.
Może gdybyśmy zainwestowali w spotkania z dziećmi, nie tyle, aby ich pouczać, ale by nauczyć się kochać samego siebie, nasze poczucie wartości byłoby bardziej kolorowe, mniej poważne.
Jestem dobry w tym, co robię….
Kiedy ostatnio sam sobie takie słowa otuchy powiedziałeś???
Oczywiście, jeżeli lenistwo przeszkadza, w zdrowym poczuciu wartości to słowa otuchy mogą stać się oszukiwaniem samego siebie.
Dobro, piękno, mądrość ! Cechy warte uwagi!Cechy, których uczymy się całe życie, zwłaszcza bycia mądrym!
Bycie dobrym człowiekiem częściej się nam zdarza niż bycie mądrym…
Mądrość to szczerość.
I znowu przykład Pr Marquette.
Oczywiście mam swoje teorie na temat mojej patologii płuc,zwykle konsultuje je z profesorem.
I co jest piękne, to, że nie podważa moich teorii, czasami idzie moim tropem. Czasami dodaje szczyptę swojej wiedzy. I tworzy się harmonia, eozynofile usypiają, a ja mam gwiazdy przed oczami….
Czasami upomina, abym przestała się martwić, abym za bardzo nie kombinowała z lekami…
Zwykle podaje przykłady pacjentów, którzy pomimo różnych patologii, żyją pełną parą, doceniają Oddech…
Jego dziecięca strona ciekawości, ma wiele do powiedzenia.
Bycie profesorem, ordynatorem, koordynatorem projektu na skalę międzynarodową zobowiązuje…
A On, co robi….???
Zwyczajne jest, daje z siebie wszystko, co ma najlepszego. Wie, że jest dobry, mądry i pomaga innym,lubi porządek…(Ostatnio jak dawał mi receptę, to, niechcący dał mi kopie listu, jaki zresztą dostałam, z tym, że na jego kopi, było podkreślone markerem informacje, aby mógł się szybciej połapać) Grunt to dobra organizacja!!!
Wszystko, co robi, robi dla przyszłego pokolenia…
Bierze przykład z małego Szymona, który wie, że jest Dobry i Mądry….
Wczoraj spędziłam wolny czas na plaży z książką…
Morze ze słońcem siedziało na kocu, wiatr się rozszalał, było ciepło blisko słońca, fale nuciły Ode do radości…
Nowo poznany autor francuski, Gilles Legardinier – producent, scenarzysta, twórca pięknych emocji.
Książka ma tytuł :Demain j arrête !
Polubiłam autora, powieść pełna emocji, trochę bajkowych, aczkolwiek bardzo subtelnych, szlachetnych i dobrych….Poczucia humoru pod dostatkiem, jedna z tych książek, które chce się przeczytać od razu…
No cóż, tak też zrobiłam, (oprócz lekarzy, mam słabość do książek) zwłaszcza takich, które mają w sobie poczucie humoru, przy których można odpocząć, zarazić się optymizmem bohaterów, uronić kilka łez, gdy cierpią, rozmarzyć się, aby wrócić na ziemię lepszym, łagodniejszym….
Gilles tworzy emocje, które można zobaczyć. Jako scenarzysta, widzi je i przelewa na papier… I nawet mu to wychodzi…
Jest to historia miłości, która ma wiele czystego uczucia zakochiwania się, bez wskakiwania sobie do łóżka, w dniu poznania…
Tytuł można przetłumaczyć na Jutro się zatrzymam!
Jutro przestanę!!
Uśmiałam się z przygód bohaterów, mieli w sobie dużo szlachetnych uczuć, które pozwalają nam oddychać…
Banalna historia poszukiwania drugiej połówki, nowy sąsiad i uczucia bardziej od strony zachowania kobiety….
Julie prowadzi wewnętrzny dialog, trochę się z nią utożsamiłam… Robi same głupoty… I jest bardzo sympatyczną osobą…Ba wszystko się dobrze kończy… Jest życie I śmierć.. Jest poczucie bezpieczeństwa i wielka samotność…
Tego dnia nic nie zrobiłam, oprócz przeczytania książki, Gilles wycisnął ze mnie kilka łez…
Musiałam odezwać się do moich przyjaciół, tych z Paris, bardzo za nimi zatęskniłam i za rodziną, z którą mniej lub bardziej się dogaduje…
Życie ma sens, gdy mamy, do kogo zadzwonić… Tylko po to, aby usłyszeć głos drugiej osoby….
Reszta jest optycznym złudzeniem…
Szymon I Pr Marquette to widzą i wiedzą, czują, że są dobrzy i mądrzy i rozdają siebie….I wcale im nie ubywa..
Nie żałuj czasu na wspólnie spędzony czas….. On jest bezcenny…
Żyj, ucząc się, a nauczysz się żyć…. To robi Szymon , który wchodzi w życie, i pr. Marquette, który wie gdzie użyć władzy, jaką ma.
Nigdy nie popisuje się przy pacjentach…
Tworzy życie oparte na rzeczywistości a nie na temat tytułach….
To jest sukces!!!
W gruncie rzeczy bycie profesorem i dzieckiem, ma o wiele wspólnego niż nam się wydaje. Zawiera bezcenne cechy Dobra i Mądrości, których człowiek od wieków szuka… Jezeli szuka…

Prezentujesz sie konkretnie kwiatuszku

IMG-20171015-WA0000Dzieci mają we krwi, bieganie, machanie, kręcenie się.Nade wszystko mówią prawdę. Nie koloryzują. A rodzice, nie wiedząc, czemu za nich się wstydzą. Dzieci mają swoją logikę.
Koleżanka opowiadała, że dała synowi lat( 14) pieniądze na fryzjera, a więc młody grzecznie poszedł, tylko była duża kolejka, (oczywiście czekanie nie wchodziło w grę). A więc zadzwonił do mamy  i zapytał czy może wydać te  pieniądze, na co innego. Przecież to mama chciała, aby poszedł do fryzjera…
Druga historia: babcia dała wnukowi pieniądze zamiast prezentu, aby sam mógł sobie wybrać (I tutaj popełniła błąd), 10-latek, był mądrzejszy od babci. Gdy byli w sklepie, wybrał sobie prezent i przy kasie z rozbrajacza miną powiedział: możesz zapłacić, przecież nie będę wydawał pieniędzy od ciebie….. Dobre zagranie, młody w życiu nie zginie.
Dorosły człowiek kombinuje inaczej, często kosztem innych ludzi. Najdziwniejsze jest to, że uczciwość jest wychwalana pod niebiosa, to, co powinno być normalnością w życiu każdego z nas, staje się podziwiane.
Jak nisko upadliśmy!!!
Głupota zbiera żniwo.
Drobny gest  bezinteresownej życzliwości jest czymś tak rzadkim, że musi być opisywany w mediach….
Einstein miał rację mówiąc: ·”Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien, co do tej pierwszej”.
Wszystkie konferencje, spotkania na tak zwanym szczeblu kończą się podziękowaniami. Są ważne…. Niestety często są przesadzone, wyczytane z kartki. Nie wzruszają. Nie ma w nich życia.
Siostrzenica przyjaciółki, lat 8, na urodziny cioci namalowała rysunek. Idealnie dobrane kolory, wszystko dopracowane, fryzury mają takie same… Najlepsze jest to, że ja też tak widzę Asię. Słoneczną i radosną.
Trzymają się za ręce, jest to symbol więzi. Dzieci wiedzą więcej o okazywaniu uczuć, niż dorośli.
I  ta mała Hania,  do swoich rodziców powiedziała  tak: kocham was, że jesteście, że spędzacie ze mną czas….Rodzice mojej koleżanki ciągle pracują i nie mają  dla niej czasu
Zawstydza świadomością, o tym, co najważniejsze w relacji,o wspólnym spędzaniu czasu.
Powstaje pytanie, czy dzieci faktycznie potrzebują tych wszystkich materialnych rzeczy????
Czy aby to nie rodzic napędza siebie, i” Mieć więcej” staje się ważniejsze niż” Być dla.. „?
Dziecko ma do perfekcji opanowany zmysł wyczucia prawdy. Pewnie, dlatego „wali prosto z mostu”. Nie bawi się w  dobieranie słów, mówi to, co widzi. Z biegiem lat wyczucie prawdy zniekształca się. Krzywe zwierciadło zaczyna rządzić. To, co tak łatwo nam przychodziło powiedzieć, nie może przejść przez gardło. Wdziera się kalkulacja, lęk przed wyśmianiem, przed odrzuceniem.
Dzieci non stop powtarzają: popatrz na mnie, posłuchaj mnie, pobaw się ze mną….
A co  słyszą: nie mam czasu, za chwilę,.A i aby poczuć się wysłuchanym, krzyczą, są niegrzeczne, a rodzic w swej głupocie, mówi: jak będziesz niegrzeczny to cię Pan zabierze, lub karzą za prawo do wspólnego dialogu, zabawy.
Może dzieciaki piszcząc, machając, odganiają negatywne emocje, może to jest ich sposób, aby radość miała łatwiejszy dostęp. Dlatego przebywanie w ich towarzystwie zaraża spontanicznością.
A gdyby tak zamiast  komplementów spotkać się…. ·A gdyby tak, życzliwość uczynić priorytetem codzienności…
A gdyby tak, przestać gdybać i zacząć cieszyć się z codziennych chwil jak
4-letnia dziewczynka mówiąc do swojej mamy: ”siema kwiatuszku, prezentujesz się konkretnie”…..

Nowa gwiazda-Marysia

Nowa gwiazda -Marysia
Wszechświat tańczył w dniu narodzin Marysi. Radość jej narodzin była uśmiechem Anioła.
Już przez cztery miesiące odkrywa nasz świat. W ramionach rodziców najlepiej. Uśmiecha się szczęściem!!Śmieje się na głos i nawet mnie się nie przestraszyła. Tylko całą sobą zaczęła się na głos śmiać. (Ciekawe czy ze mnie,czy też do mnie )Zaraziła mnie szczerością radości. Oby nigdy nie przestawała tak się śmiać!!!! Dzień jej chrztu. Chrzescijanka pełnią życia. W końcu smutny święty,to żaden święty. Była bardzo spokojna podczas chrztu. Pod koniec… troszkę niezadowolenie okazała. Dziś zjadła ze wym Stwórcą pierwszą kolację. Widziała Anioły i tańczyla wśród świętych. I tak będzie,dopóki nie…. zacznie rozumieć,nazywać Boga- Bogiem… Oby rodzice pozwolili jej rozmawiać z Aniołami. Oby nie mówili jej, tylko o Bozi…. Ale o Bogu… naszym Ojcu.
Rodzice wybrali datę Wniebowziecia Maryji… Piękna data. Pachniało kwiatami,złożone winogrona,przypominały o cudzie.. Z Kany.. . Bóg błogosławił. Jak zawsze, przechadzał się wśród nas i uzdrawiał, przypominał..
Nawet chłopaki,ktorzy wegetują na ulicy,wytrwali do końca(być może to było ich pierwsze spotkanie ze Stwórcą)
Kaplica zapełniona dziećmi dźwięczała”bzyczeniem” ich zniecierpliwienia. Tak sobie pomyślałam… nie mamy się co denerwować na nie… My też się nudzimy (chociaż tego nie okazujemy)Ile razy się kreciłam, bo ksiądz za długo mówił kazanie… bo za gorąco, lub za zimno. Ile razy myślałam aby msza się skończyła, robiąc pobożne miny. Dzieci mi uświadamiają…. jak daleko jestem od żywej wiary,pełnej wdzięczności. Przecież do tych małych szkrabow należy przyszłość chrześcijaństwa. Córka matki chrzestnej dobrze wie…. Ani na chwilę nie opuściła mamy. Nawet śpiewała z nią psalm…. kręcąc się wokół mikrofonu. Chciała być w centrum… jak każde dziecko. Ani sekundy onieśmielenia. A później w życiu tak zwanego dorosłego, idziemy do ostatnich ławek i wychodzimy smutni jak mopsy….
A Marysia spokojnie… przyglądała się wydarzeniu, niestety nie będzie pamiętać. Rodzice jej przypomną.
Lubię zwyczaj francuzów :po udzieleniu chrztu… albo ksiądz,albo ojciec dziecka bierze na ręce i podnosi do góry… jest śpiewane Alleluja i są oklaski.
Nowa gwiazda we wszechświecie… Nowe dziecko Boga.
Jego arcydzieło.
Córeczka matki chrzestnej łaskawie się do mnie uśmiechała, ma charakterek (często tak mówimy o dziecku,które nie chce słuchać )A w życiu dorosłym słuchamy wielu bzdur i wierzymy, obrażamy się o nic..i często się myllimy.
Mała lubi oliwki, a sięgneła po nie, czujnym okiem jej tato….. sprawdzał czy oliwka ma pestkę.
Bycie ojcem to ważna fucha. Sprawdzian bycia mężczyzną.
Kiedyś widziałam jak Pan naprawił motor…. I stał obok niego jego synek….. bacznie obserwował co ojciec robi,
ręce oparte o kolana… Ani jednego ruchu, ani jednego słowa. To jest prawdziwie kochanie. To jest miłość,która nie musi wciąż przytulać i wciąż mówić.. kocham Cię…
Tato Pawła opowiadał o pszczołach. Zafascynowały mnie. W opowieści była pasja. Jak dobrze spotkać człowieka, który chce podzielić się, tym co wypełnia jego wolny czas. Dziś większość nie ma czasu… Czas wypełniony pośpiechem i głupotą.
Pszczoły to inteligentne stworzenia. Na litr miodu muszą się napracować. Pracują dla dobra
„Królowa, wydzielając konkretny”zapach”, może zwołać do siebie cały rój, może też poszczególnym robotnicom wyznaczyć specjalne funkcje”
Pszczoły też się buntują. Czasami mogą udusić swoją królową. Słodkości jakie wyrabiają… służą nam bardzo dobrze.. wino z miodu wyrobu taty Pawła było wzniesieniem toastu…. A Marysia z wrażenia usunęła. Ukołysana przez Anioły….
Pierwszy etap w drodze do wiary.
Marysiu, rób to co robisz najlepiej… śmiej się na głos i zawstydzaj smutasów…Nieś światło i tańcz w deszczu. Zachwycaj się wszechświatem i Jego Stworcą….